Z ŻYCIA WZIĘTE

Mikołaj

Skorzystaliśmy z zaproszenia Wrocławskiego Hospicjum dla Dzieci na imprezę Mikołajkową w Starej Garbarni. Michał przebrał się za renifera. Szymkowi dałam spokój, bo on nie lubi kapturów, czapek i farby na buzi. Ja nie miałam siły się stroić, za dużo wzięłam na swoje barki ostatnio. Pojechałam na zabawę z synami, by oderwać się choć na chwilę… Przeczytaj Mikołaj

Z ŻYCIA WZIĘTE

Nel

Dwa tygodnie temu miałam jechać do Warszawy na sprawdzian umiejętności Szymka i kolejną porcję ćwiczeń, stabilizujących napięcie w ciele porażonego dziecka. Nelka jednak była osowiała, więc skontrolowałam ją wcześniej u weterynarza. Sunia miała podwyższoną kreatyninę i wymagała leczenia. Zostałam w domu. Kilkanaście ostatnich dni dedykowanych było naszej psiej Przyjaciółce. Zrobiliśmy ogrom niezbędnych badań, codziennie podawaliśmy… Przeczytaj Nel

Z ŻYCIA WZIĘTE

„Halołin”

Odkąd zaczęłam spotykać się z Jackiem, bardzo się zmieniłam. Nabrałam przekonania, że naszym życiem możemy prawidłowo zarządzać jedynie my sami. Rad słucham zawsze, niekoniecznie się do nich stosuję. Przestałam przyjmować bezrefleksyjnie wszelkie informacje, jakimi jesteśmy zalewani. Ostatnio przyszło mi walczyć z uporem dziesięciolatka, który chciał w Halloween odwiedzać domy w przebraniu wampira…”Marzyłem o tym!” –… Przeczytaj „Halołin”

Z ŻYCIA WZIĘTE

Stąpające anioły

Czasami los stawia na naszej drodze niezwykłych ludzi, by odmienili nasze życie. Takim stąpającym po ziemi aniołem była Babcia Lodzia, która nauczyła mnie korzystania z wyobraźni, zaszczepiła zamiłowanie do przyrody. Przyjaciółka z dziecięcych lat – Ola – wypełniała w moim sercu ogromną pustkę, okazywała siostrzaną miłość. Jacek dał mi poczucie bezpieczeństwa, pokochał mnie dokładnie taką,… Przeczytaj Stąpające anioły

Z ŻYCIA WZIĘTE

10 urodziny Michała

Plan był taki: dzień urodzin Michał spędza z nami i Mateuszem, piekę tort w kształcie Pikachu oraz zapewniamy synom moc atrakcji. Impreza u biologicznego ojca i dziadków miała się odbyć tydzień wcześniej. Tak się złożyło, że byliśmy w tym czasie niedaleko i Michał kategorycznie domagał się, by jego  – cała – rodzina zasiadła do stołu… Przeczytaj 10 urodziny Michała

Z ŻYCIA WZIĘTE

Wózek inwalidzki

Nie wiem, w co ręce prędzej wsadzić…Ogarnęłam już dom po remoncie, ugościłam serdecznie Mateuszka i pojechałam z mężem do sklepu medycznego po spacerówkę dla Szymka, którą próbuję skompletować od prawie dwóch miesięcy. Peloty, pasy i regulacja miałam sprawić cuda. Cud się nie zdarzył: Szymon siedział krzywo, zgarbiony lub w reklinacji, buntował się. Przymierzaliśmy następnie syna… Przeczytaj Wózek inwalidzki

Z ŻYCIA WZIĘTE

Loki

Nadeszły dla nas znacznie szczęśliwsze czasy. „Jak to się stało, że jestem taki ogarnięty?” – spytał mnie niespodziewanie Michał, który wrócił znad morza, gdzie był z biologicznym ojcem, jego partnerką Kasią i sporo młodszym od siebie Maćkiem. – Wydoroślałeś. Po prostu.” – odparłam rozbawiona, że syn zauważył wypracowaną samokontrolę. Ile łez wypłakałam, ile musiałam się natłumaczyć,… Przeczytaj Loki