Z ŻYCIA WZIĘTE

Czarny protest – mój głos w dyskusji

Jestem matką dwójki niepełnosprawnych dzieci i pytana o aborcję, odpowiadam: życie moich dzieci jest bezcenną wartością! Decyzja o ratowaniu synów za wszelką cenę jest absolutnie świadoma i…MOJA! Moja, a nie:
Twoja, Wasza,
hipokryty Chazana,
hordy pseudokatolików czy katolików,
pokrzykujących z ambony księży,
polityków, którzy dorwali się do koryta,
ginekologów, położnych,
sąsiadek z długimi jęzorami,
autorytetów i pieniaczy z netu,
wszelkich życzliwych, a nieżyczliwych tym bardziej!
TO MOJA DECYZJA!!!! Taka podjęłam, bo mam serce stworzone do trudnej miłości i nie jestem w tej walce o dzieci osamotniona. Mam też zdolne, gotowe do ciężkiej pracy ręce, grubą skórę i siłę. Mam pyskatą gębę i odwagę, by walczyć o lepsze jutro moich dzieci. Ale to ja.
A TY – KOBIETO – TEŻ MASZ PRAWO DECYDOWAĆ O SOBIE! I jeśli powiesz mi, że chcesz usunąć ciążę, żeby nie skazywać dziecko z mózgiem na wierzchu na wielodniową agonię…PRZYTULĘ CIĘ! Jeśli mi powiesz, że nie jesteś gotowa nosić pod sercem dziecko człowieka, który Cię gwałcił…Przytulę Cię! NIE JA BĘDĘ DECYDOWAĆ O TWOIM ŻYCIU. Cokolwiek postanowisz USZANUJĘ TO. Każda decyzja podjęta w tej kwestii obciąży Cię i zdeterminuje całe Twoje życie, dlatego masz prawo podjąć ją samodzielnie!

***

42 thoughts on “Czarny protest – mój głos w dyskusji

  1. Staje Pani w obronie „wyboru” czyli możliwości bezkarnego zabijania dzieci, ale komunię dla rozwodników to by się chciało, co? Szczególnie dla tych rozwódek po aborcji, cudowne wartości Pani promuje. Taka rodzinka kochana a tu moralność z rynsztoka. Współczuję i życzę nawrócenia.

    1. Pani Paulino nie wszyscy ludzie są wierzący (nie mowie tu o Pani Idze bo tego nie wiem) jeśli ktoś uznaje ze aborcja to grzech to i tak jej nie zrobi chociaz by była legalna. A co z innymi kobietami które po prostu chca same decydować o swoim życiu?? Każdy powinien mieć WYBÓR i sam decydować zgodnie ze swoją wiara czy sumieniem. A Pani powinna to uszanować tak samo jak pl rząd. To wszystko.dostępność nie jest równa nakakazowi.nikt nie nakazuje aborcji to tylko opcja

    2. Gratuluję głupoty, radzę wrócić do szkoły, bo pewnie Michałek już lepiej czyta ze zrozumieniem niż Pani. Wywleka Pani jakieś idiotyczne argumenty i sama chyba Pani nie rozumie, co pisze. To Pani trzeba życzyć nawrócenia, bycie dobrym katolikiem to nie jest regularne chodzenie do kościoła, przyjmowanie komunii i modlenie się na pokaz, a czyny i postępowanie względem drugiego człowieka.

    3. Pani Paulino, jest Pani wyjątkowo podłym człowiekiem. Jak mniemam jest Pani aktywną katoliczką, co to co tydzień w kościele w pierwszym rzędzie, a bliźniemu swemu, który ma inne poglądy wbiłaby nóż prosto w serce. Jak jedna kobieta drugiej kobiecie może tak źle życzyć (myślę o całkowitym zakazie aborcji)? Nie wie Pani co jeszcze Panią w życiu czeka i oby nie musiała Pani stawać w przyszłości przed tak trudnym wyborem. Jeszcze do niedawna księża nie chcieli chować dzieci martwo urodzonych w dziewiątym miesiącu, a jeszcze trochę i będą chrzcili podpaski po poronieniu. Dla Pani życie kobiety, która jest świadoma życia jest mniej warte od życia płodu, który nie ma tej świadomości? Ta kobieta, jeżeli da się jej wybór, może za rok czy dwa urodzić zdrowe, chciane i kochane dziecko. Dlaczego chce Pani unieszczęśliwiać kobiety i te biedne dzieci. Zadam Pani jedno, a właściwie dwa pytania: czy chciałaby Pani urodzić się z ciężką chorobą uniemożliwiającą normalne życie, powodującą ogromne cierpienia i konieczność ciągłej opieki przez osoby trzecie? I drugie: czy zdecydowałaby się Pani na adopcję ciężko niepełnosprawnego dziecka? Proszę odpowiedzieć sobie samej na te pytania, a później osądzać innych ludzi.

      1. Ja odpowiem na pytanie Pani Sabiny. Tak, jestem człowiekiem niepełnosprawnym którego choroba rozwija się powoli i odbiera coraz wiecej, już teraz mimo że pracuje w domu przez komputer, potrzebuję opieki trzecich osob i z kazdym rokiem bede potrzebowac coraz wiecej. Moja choroba jest nieuleczalna, powoduje dużo bólu fizycznego i zwiekszania dawek leków przeciwbolowych. TAK JA CHCĘ ŻYĆ I NIE ŻAŁUJĘ ŻE SIĘ URODZIŁAM. Jestem pełnowartościowym członkiem rodziny, chociaż wymagam pomocy to też jestem niezastąpiona w wielu sprawach nie do ogarnięcia dla innych.
        NIe znam żadnej osoby niepelnosprawnej która żałuje że żyje i chciałaby umrzeć. Oczywiscie poza chorobami w fazie terminalnej dającymi bol nie do zniesienia ale i one przede wszystkim chcą zniesienia bólu a nie zakonczenia życia…
        Gdybym miała urodzic chore dziecko pozwoliłabym mu umrzeć w sposób naturalny oczywiście dbając o warunki jak najbardziej komfortowe. Wszyscy wściekle z pianą na ustach zapodają przypadki SKRAJNE które w rzeczywistości spotyka się bardzo bardzo rzadko jak bezmózgowie. I zapominaja że ustawa proaborcyjna pozwala zabić także dzieci z zespolem Downa, dzieci które owszem beda wymagac opieki ale ich niedoskonalosc i uposledzenie nie jest powodem nieznośnego cierpienia przez całe życie. Dzisiaj jest wywierana presja aby nie rodzic uposledzonych. Dopoki się rodzą to przynajmniej w niektorych osrodkach medycznych trwaja badania jak dzieci leczyc i usprawniac. Jeśli – przykładowo – wyabortujemy wszystkie dzieci z rozpoznanym SMA w łonach matek – czy jakikolwiek koncern medyczyny bedzie walczyl o wynalezienie leku niwelującego postepy choroby? Nie mowie że od razu tak sie stanie ale przeciez te rozwiązania jak aborcja i eutanazja na życzenie doprowadzą do zaniku bada medycznych nad np lekami przeciwbolowymi coraz lepszej generacji bo po co wywalać na to publiczną kasę skoro każdy ma prawo do eutanazji, nie?

        1. Pani Kasiu! I właśnie głosy takie jak Pani powinny być brane pod uwagę. Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo siły do walki z chorobą oraz wsparcia i miłości od bliskich!

    4. paulino pierwsze słyszę, że katolik ma prawo do narzucania swojej woli… w słowach Igi nie ma ani słowa o tym o czym Pani pisze.. i szczerze to ja współczuje Pani i życzę prawdziwego nawrócenia…

    5. Pani Paulino, przykro się czyta takie nieeleganckie komentarze kobiety. Jeśli chodzi o rozwódki, rozwódki po aborcji, drugie żony po aborcji i inne „grzeszne” w Pani mniemaniu osoby, proszę zwrócić się do obecnych „obrończyń życia” – Pani Gosiewskiej, Terlikowskiej, Kaczyńskiej. Jaki poziom moralności prezentują? Może się Pani wypowie? Jeśli jest Pani przekonana, że z chęcią urodziłaby dziecko gwałciciela, dziecko chore lub postawiła na szali własne życie, to dobrze. Nikt nikogo nie zmusza do aborcji. Proszę zatem nie zmuszać innych do przyjmowania własnych kryteriów moralnych. Może nie mieści się to Pani w głowie, ale Bóg dał ludziom wolną wolą. Kobietom też. I chamskimi atakami na ludzi myślących odmiennie, nic Pani nie wskóra. Można przekonywać, oferować wsparcie, a nie paplać – ilu osobom z dziećmi niepełnosprawnymi Pani pomaga? Czy pomogła Pani jakiejś zgwałconej kobiecie? Proszę sobie odpowiedzieć na pytania i wtedy zacząć moralizować innych.

  2. Wielki szacun Pani Igo, niezwykle dobrze przeczytać takie słowa z ust osoby która przynajmniej wie o czym mówi. Bardzo ważny głos w dyskusji. Szkoda, że post nie wylądował na głównej.
    PS. Właśnie obejrzałam zdjęcia z Pragi. Muszę powiedzieć, że ciężko nie zwrócić uwagi jak pięknie Pani wyglądała. Pozdrawiam 😉

  3. To ma być mój wybór, moja decyzja, a nie facetów, którzy nie mają o tym zielonego pojęcia. To ja będę rozliczania u góry ze swojej decyzji i tylko Bóg ma prawo mnie osadzić. Moje ciało, moje życie i mój wybór. Brawo Pani Igo. Mam takie samo zdanie. Pani Paulino brak mi słów do Pani wypowiedzi. Po prostu bez komentarza.

  4. Nikt nie moze decydować o życiu drugiego, nawet jesli to życie rozwija sie w nim samym. Nikt nie ma prawa zabijać….. Bezbronnego, nieświadomego niczego, maleństwa, i niech nikt nie mówi, ze to jeszcze nie człowiek, bo to czlowiek tylko maluteńki……

  5. A co Pani powie zgwałconej 14-latce, „kochanie musisz urodzić bo to człowiek tylko maluteńki” ? Tak może oddać do domu dziecka, tak są okna życia, ale co przez 9 miesięcy? Wie Pani co one przeżywają?Wie Pani ile zgwałconych dzieci popełnia samobójstwa? Co z ich życiem?

  6. Brawo Iga! Wielokrotnie mówiłam tu jak mocno trzymam kciuki! I jak bardzo podziwiam Twoją siłę. Myślę ze bardzo ważny jest głos matek takich jak ty, tych ktore mają trudniejsze macierzyństwo. Nikt za nikogo życia nie przeżyje,nikt nie ma tej samej sytuacji, psychiki, ludzi wokół siebie. Jedna matka będzie uważała ze urodzenie dziecka z wadą letalna jest błogosławieństwem, inna nie uniesie ciężaru ciąży, zmian w ciele, pytań o dziecko i przyplaci to depresją, rozpadem rodziny itd. Każdy powiniem podejmować decyzję w zgodzie z sobą, i już. W pełni zgadzam się że możliwość aborcji to nie nakaz a tylko możliwość podjęcia decyzji która nigdy nie jest łatwa.

  7. Zajrzałam dzisiaj na Pani bloga ciekawa czy zabrała Pani głos w tej sprawie. Nie zawiodłam się na Pani. Ja jestem osobą wierzącą, chodzę regularnie do kościoła, modlę się, nie jestem zwolennikiem aborcji, ale nie wiem co bym zrobiła gdyby okazało się, że urodzę chore dziecko, nie wiem, nie by,łam nie jestem i mam nadzieję, że nie będę w takiej sytuacji, a jednak jest przeciwnikiem ustawy antyaborcyjnej, bo nikt nie powinien podejmować za mnie tak ważnych decyzji, pragnę mieć prawo wyboru, przecież jednym z największych darów jakie dał nam Bóg jest wolna wola

    1. Owszem, jednym z darów które dał nam Bóg jest wolna wola, podobnie jak darem tym jest życie i ja mocno wierzę, że życie jest od samego poczęcia. Nie chcę wdawać się w dyskusje o gwałcie (choć z tego co mi wiadomo, jest to argument dość nadmuchany bo w ostatnich 70 latach był ponoć jeden przypadek, gdy kobieta, ofiara gwałtu chciała usunąć ciążę), ani o ciąży pozamacicznej, bo tak, można, a nawet trzeba usunąć jajowód kobiecie a tym samym niestety usunąć ciążę. Mierzi mnie jednak argument, że to jest wolna wola kobiety i nie może jej tego zakazywać prawo, jeśli kobieta postępuje w zgodzie ze swoim sumieniem. A co jeśli w zgodzie z czyimś sumieniem będzie jazda po jednym piwku, albo oszustwo, albo kradzież. Prawo i jego przepisy mają czemuś służyć i (nie)stety są obligatoryjne dla wszystkich obywateli.

      1. Nie wiem czy rozumie Pani powagę sytuacji porównując życie i zdrowie kobiety do „jazdy po piwku”. Nie wiem czy zdaje Pani sobie sprawę, ale jeśli wejdą w życie nowe przepisy antyaborcyjne, to nie wolno będzie usunąć ciąży poza macicznej, aż do momentu zagrożenia życia kobiety, krytycznego zagrożenia kobiety, i pozostaje tylko mieć nadzieję, że gdy te kobiety zaczną się wykrwawiać to nie będzie dla nich za późno. Nie każda kobieta ma w sobie tyle siły, odwagi, oraz wsparcia męża co Pani Iga, i stojąc w obliczu urodzenia ciężko niepełnosprawnego dziecka mają prawo podjąć decyzję o dokonaniu aborcji, szczególnie jeśli urodzenie wiąże się ze skazaniem tego dziecka na długą i bolesną agonię w pierwszych dobach życia. Zapytam tak, czy podjęłaby się Pani dobrowolnej adopcji niepełnosprawnego dziecka? Jeśli tak gratuluję, tysiące takich dzieci czekają na rodziny. Łatwo jest mówić kiedy nie jest się na miejscu takiej kobiety, łatwo jest osądzać nigdy nie będąc w takiej sytuacji, Pani nie ma prawa decydować za te kobiety, ani nie ma prawa ich potępiać.

        1. Po pierwsze to jest bzdura, że nie będzie można wykonać operacji usunięcia ciąży pozamacicznej dopóki kobieta nie zacznie się wykrwawiać. Jest to orzeczone przez Sąd Najwyższy z 19… któregośtam roku (nie pamiętam dokładnie), ponieważ wiadomo, że taki stan wkrótce przerodzi się w bezpośrednie zagrożenie dla życia Matki, w takim wypadku BĘDZIE MOŻNA przeprowadzić opercję. Po drugię rozumiem powagę sytuacji, ponieważ mój bratanek miał nie dożyć do urodzenia lub umrzeć w męczarni kilka minut po urodzeniu. Kilku niezależnych lekarzy doradzało bratowej i bratu przerwanie ciąży, oni się jednak na to nie zdecydowali. Dziś mój bratanek ma dwa lata i poza pewnymi (stosunkowo niewielkimi) problemami zdrowotnymi ma się całkiem dobrze. Nie wiadomo ile takich dzieci zostało zabitych. Przy tym uważam, że dzieci niepełnosprawne też mają prawo do życia, do miłości i szacunku.

          1. Pani Ewo, to w takim razie proszę adoptować już URODZONE, opuszczone dziecko niepełnosprawne oraz ofiarować mu miłość i szacunek, bo niestety nie wszystkie dostaną to od swoich rodziców. Jeżeli kobieta nie czuje się na tyle silna by podołać tak trudnym wyzwaniom i nie ma wsparcia w najbliższych, to nie można jej zmuszać do heroizmu. Zwłaszcza, że pomoc naszego kochanego państwa dla takich rodzin jest praktycznie żadna. Ludzie mało zaradni, czy mieszkający z dala od miast nie mają szans na rehabilitowanie swoich niepełnosprawnych dzieci.
            Wiem na pewno, że ja nie chciałabym urodzić się jako osoba ciężko niepełnosprawna i nie życzyłabym na pewno tego swoim dzieciom. Dlatego nigdy ŚWIADOMIE nie zdecydowałabym się na urodzenie dziecka nieuleczalnie chorego, bo nie zniosłabym jego cierpienia. I nikt, żadne prawo nie byłoby w stanie mnie do tego zmusić!
            Wystarczająco dużo nieszczęścia zdarza się podczas trudnych porodów, kiedy to zdrowe dziecko na skutek niedotlenienia staje się rośliną. Jest to zupełnie inna sytuacja i wtedy zrobiłabym WSZYSTKO aby polepszyć jakość jego życia.

        2. Pani Monilo bzdury Pani pisze na temat ustawy, po prostu bzdury. Szkoda że nie da sie z wami proaborcjonistkami normalnie rozmawiać. A świstak siedzi i zawija w papierki….

      2. A cóż to za bzdury Pani wypisuje? Że co? Że w „ostatnich 70 latach był ponoć jeden przypadek, gdy kobieta, ofiara gwałtu chciała usunąć ciążę”?. Pani Ewo, otóż ja pamiętam czasy, kiedy lekarz na pierwszej wizycie w państwowej przychodni pytał: usuwamy czy rodzimy? Nikt nie pytał dlaczego nie chcesz dziecka, ważna była kasa. I zapewniam Panią, że nie było to 70 lat temu ale jeszcze w latach 80-tych. Nikogo nie interesowało wtedy czy to był gwałt, czy normalne współżycie małżeńskie więc skąd te dane? O dziwo, pomimo takiego podejścia lekarzy wtedy rodziło się kilka razy więcej dzieci niż teraz. Wtedy też swoją praktykę aborcjonisty rozwijał w najlepsze doktor Chazan, który teraz udaje świętego, a który ma na swoim sumieniu usunięcie ok. tysiąca zdrowych ciąż.

        1. Być może nie wyraziłam się precyzyjnie. Nie chodzi o jeden przypadek aborcji albo o jeden przypadek, gdy powodem aborcji było dziecko poczęte z gwałtu.

  8. Brawo Iga, wiedziałam że się nie zawiodę na Twoim podejściu. Nie wiem dlaczego, ale ludzie jak mówią niepełnosprawne, to mają na myśli porażenie mózgowe czy wózek, a przecież bywają dzieci z koszmarnymi wrodzonymi wadami, dzieci, które nigdy nie nawiążą żadnego kontaktu z otoczeniem, a kazdy ich dzień jest wypełniony bólem. Co to znaczy dla matki, to wiedzą tylko kobiety, które takie dzieci mają, i zaręczam, że nie odwiedzają ani nie pomagają im Ci najgłośniejsi obrońcy życia. Każda kobieta powinna mieć prawo do decyzji. Dlaczego nikt nie zmusza ojców takich dzieci do zajmowania się nimi?

    1. Serio? widziałam mape domów samotnej matki prowadzonych przez feministki, wiesz jak wyglądała? BYŁA KOMPLETNIE PUSTA.
      Za to domów takich prowadzonych przez katolików jest w Polsce ok 100. Podobne jest też z pomocą rodzinom z dziecmi niepelnosprawnymi.
      Dlaczego wszyscy mają na mysli osoby na wózkach gdy mówią „niepelnosprawnosc” bo na tym w wiekszosci polega niepelnosprawnosc, bo przypadki skrajnych wad genetycznych są kilkudziesięciokrotnie rzadsze od niepelnosprawnosci typu zespół Downa a te dzieci w mysl obecnej ustawy też się zabija ba! jest to najczestszy powód wykonywanych aborcji!!! To zadaje kłam propagandowej machinie aborcynej że chodzi o „choronienie biednych dzieci przed okrutnym cierpieniem przez całe życie”. Zespol Downa okrutnym cierpieniem nie jest a jednak stanowi glówny powód aborcji.

      1. Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś sobie adoptowała takie cudowne dziecko. Przestań pieprzyć farmazony tylko wyobraź sobie podcieranie dupy (pardon) i mycie 30letniego faceta, który kiedyś też był słodkim, niepełnosprawnym dzieciątkiem, ale od dawna już nim nie jest. Ja mam to na codzień i nienawidzę takich hipokrytów jak Ty i Tobie podobnie.

  9. A ja wierzę, że w życiu nic nie dzieje się bez przyczyny. Jako mama chorego dziecka wiem, że miłość potrafi zdziałać cuda. Zastanawiam się jak to jest, że kobieta w ciąży dowiadująca się o chorobie swojego nienarodzonego dziecka rozważa możliwość aborcji, ta zaś która nie wiedziała i urodziła robi wszystko aby dziecko żyło i było szczęśliwe. Pani Iga w swoich wpisach nieraz wspominała, że Szymek jest niezwykły, śmiem twierdzić, że wiem co czuje 🙂 Kiedyś bardzo się bałam chorób i tego że urodzę chore dziecko. Na sam widok osoby niepełnosprawnej serce szybciej mi biło i ogarniało mnie przerażenie. Jakże się myliłam. Teraz wiem, ze to nie chorych trzeba się obawiać, ale zdrowych. Problemem nie jest urodzenie chorego dziecka, tylko brak pomocy przy opiece nad nim innych osób, czy instytucji. Oto należy walczyć. Lata zaniedbań zrobiły swoje i mamy jak mamy. W moim mieście dziewiąty rok budowany jest dom dla osób niepełnosprawnych.

    1. Pani Paulino, powoływanie się na ten portal jest bardziej niż nierozsądne. Proszę zadać sobie trochę trudu i zobaczy Pani kto pisuje dla nich. Może się Pani zdziwić iluż lewaków Pani znajdzie. Osobiście znam kilku redaktorów. Naprawdę mnie Pani rozbawiła. Proszę się też dokładnie wywiedzieć kiedy Kościół zauważył, że płód ma duszę. Ale pewnie bardzo dobrze zna Pani katechizm KK,co?

          1. Iga, jeszcze raz szacunek dla Ciebie. Za głos rozsądku od człowieka kochającego, ktory wie o czym mowi. Uwielbiam Cię kobieto!

          2. Na szczęście nie Pani będzie wybierać inicjatywy i ludzi, którym pomagam. Pozdrawiam bardzo serdecznie i dziękuję za słowa uznania.

        1. Pani Paulino, cóż za wspaniały komentarz! Nazywając mnie wyrośniętym płodem, jakby zapomniała mnie Pani nazwać człowiekiem 😉 A płód niewyrośnięty człowiekiem jest. Może ja nie? Proszę zapoznać się z historią Kościoła, to będzie można z Panią porozmawiać. Na razie jad i udawana grzeczność oraz powoływanie się na portal prawicowy prowadzony przez lewaków. Już Pani sprawdziła kto tam pisuje? Bo obrażać łatwo, a argumentować – trudno. Zapraszam do dyskusji!

Skomentuj ~mlodalekarka Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *