ZWIEDZAMY

Wakacje w Trójmieście cz.4

Dzień 4.

Z utęsknieniem czekaliśmy na ten wolny, beztroski tydzień. Nie wyobrażam sobie przesiedzieć urlopu w czterech ścianach domu. Dla Jacka i dla mnie to czas, który musi nam pozwolić na  zregenerowanie sił, odszukanie w sobie motywacji do dalszego działania na wiele kolejnych miesięcy. Kiedy pogoda załamała się, postanowiliśmy zabrać chłopców do centrum nauki Eksperyment w Gdyni. By przeprowadzić wszystkie doświadczenia na hali, trzeba przygotować się na 5-6 godzin intensywnej zabawy.

http://experyment.gdynia.pl/pl/

Każdy wybierze tam coś odpowiedniego dla siebie. Oto kilkanaście najciekawszych – naszym zdaniem – eksperymentów:

1. Film animowany. Można zapisać własną ścieżkę filmową z pojedynczych klatek. Przez 2 tygodnie należy ją skopiować ze strony centrum. Ja zapomniałam i film przepadł, lecz fantastyczne wspomnienia zostały.

2. Szalona jazda. Kiedy koła skręcają odwrotnie, niż kierownica…

3. Człowiek pająk.

4. Jak pisać, by w lustrze odczytać swoje imię?

5. Głowa na talerzu. Lepszy efekt byłby przy wykładzinie z długim włosiem, ale i tak nam się podobało.

6. Elektromagnes i budowle z nakrętek.

7. „Wodne tornado”. Michał przeszczęśliwy!

8. Alfabet Morsa.

9. Most z poduch.

10. Pocięte zwierciadło.

Popołudnie spędziliśmy z Jolą, a potem graliśmy w Remika do późnej nocy. Ta gra karciana towarzyszy mi od dzieciństwa, a niedawno nauczyłam Jacka jak budować sekwensy i wykładać karty na stół. Sporo przy tym śmiechu, bo mój Mąż często zapomina lub udaje, że zapomina o niektórych zasadach. Nie są one komplikowane, ale trzeba się z nimi oswoić. Dość czytelnie opisane są w Wikipedii:

„Potrzebne są dwie talie. Każdy z graczy otrzymuje po 13 kart. W grze używane są Jokery, które mogą być stosowane zamiennie jako dowolne karty. Nie można budować sekwensu opartego na dwóch jokerach obok siebie np. 10-Joker-Joker-K (dwa jokery zastępczo, jeden zamiast waleta i jednocześnie drugi zamiast damy). W grupie trzech kart może być tylko jeden joker, w grupie czterech kart – maksymalnie dwa. Wartość jokera jest równa wartości karty, którą zastępuje.

As (A) może być liczony jako karta najmłodsza oraz najstarsza jednocześnie, co umożliwia użycie go zarówno do sekwensu typu A-2-3 jak i sekwensu typu D-K-A. Niedopuszczalne jest tworzenie sekwensów typu …-D-K-A-2-3-…, w których as pełni funkcję karty najstarszej, a zarazem najmłodszej. Wartość asa zależy od jego pozycji: w sekwensie typu A-2-3 as ma 1 pkt, w innych zestawach (A-A-A lub D-K-A) 11 pkt.

Gracz może wyłożyć na stół wszystkie karty w jednym ruchu (co oznacza koniec gry), lub tylko ich część. Jednak aby w ogóle mógł wyłożyć karty, musi mieć co najmniej jeden „czysty” sekwens (tzn. nie zawierający jokera) oraz co najmniej 51 punktów w wykładanych kartach. Po wyłożeniu otrzymuje on prawo do dokładania swoich kart do wszystkich leżących na stole sekwensów i grup, oraz do wzięcia jokera ze stołu, kładąc w jego miejsce kartę, którą joker właśnie zastępował. Dokonanie podmiany za jokera wymaga wyłożenia go z nowym sekwensem lub grupą na stół. Podmienionego jokera nie można zatrzymać w ręce.

Celem gry jest jest wyłożenie wszystkich kart oraz położenie ostatniej karty na stos odkryty. Gracz który tego dokona wygrywa grę lub rundę i otrzymuje odpowiednią ilość punktów”.

Dzień 5.

Sobota. Jola postanowiła wybrać się z dzieciakami na żużel. Zachęcała nas, byśmy jej towarzyszyli, ale nie była to rozrywka odpowiednia dla nas: Michał zatykałby uszy i pobudzał się niemiłosiernie, a Szymon wzdrygał od hałasu i kurzu. Nam marzył się odpoczynek na plaży…Słońce, piasek, woda, cisza. Wcześniej jednak wspólnie udaliśmy się na wielki plac „Kraina Zabawy” w Gdańsku, pełny rozmaitych, nieodpłatnych atrakcji. Były tam nawet: bocianie gniazdo dla dzieci niepełnosprawnych oraz huśtawka dla wózków inwalidzkich! Hitem okazała się tyrolka i szaleńcze, acz kontrolowane przez mojego Męża – zjazdy z „podbitką” na końcu liny. Jacek troskliwie zajął się dziećmi, byśmy mogły z Jolą spokojnie się nagadać. Sam też bawił się jak rozbrykane dziecko…

Do morza było bardzo blisko, bodaj dziesięć minut spacerowym krokiem. Rozłożyliśmy budkę plażową, by ochronić Szymka przed nadmiernym słońcem i wiatrem. Synek szurał nóżkami i rękoma po rozgrzanym piasku. Czasem wsypał sobie garść kwarcu na buzię i cierpliwie wyciągałam maleńkie ziarna spośród długich i gęstych rzęs syna. Masaż powodował pełne rozluźnienie spastycznych kończyn i  dziecko wyciszyło się, skoncentrowało. Wyraźnie było to widać po minie. Pełen relaks – tego mu brakowało!

W tym czasie Michał szalał w wodzie. U nas zawsze kończy się to tak samo…Krótki lot nad Bałtykiem i sru! Podczas takiej zabawy pracuje każdy mięsień na ciele. Michał, mimo drobnej postury, jest bardzo silny i wytrzymały. Uwielbia, gdy Tata podrzuca go do góry splecionymi dłońmi.

Syn wydoroślał. Fryzura – wykonana przez Jolę – dodała mu młodzieńczego uroku.

Tymczasem okazało się, że rośnie nam drugi wodołaz. Podczas zajęć na basenie ciągle słyszałam, że Szymon spina się w chłodnej wodzie. Nie pomyślałam więc, że będzie zainteresowany lodowatym Morzem Bałtyckim. Myliłam się! Najpierw ciekawiły go białe fale. Kiedy nadciągały, mały łobuziak podkurczał nóżki, uwieszał się na mnie i rechotał głośno. Gdy oswoił się z wodą, pokazywał paluszkiem „tu” i sunął wgłąb morza. Tego się nie spodziewałam: domagał się biegania po piaszczystych łachach i – idąc za śladem brata – brnął coraz głębiej i głębiej…Nie byliśmy na to przygotowani. Pielucha nasiąkła i ważyła z kilogram, jak nie lepiej. Powiem szczerze, to było największe zaskoczenie ostatniego pięciolecia! Taki wychuchany, wypieszczony wcześniaczek…a tu nóżki lodowate, ciuszki przemoczone, a potem nawet nie dostał kataru.

Ciężko nam było żegnać się ze słoną wodą i zdrowym, orzeźwiającym powietrzem. W drodze powrotnej spełniłam jednak swoje marzenie: usłyszałam Oliwskie Organy! Spóźniliśmy się na ostatni koncert, lecz na całą katedrę rozbrzmiał przejmujący Marsz Mendelssohna. Ktoś rozpoczynał nową drogę życia, a my? My jesteśmy z Jackiem szczęśliwi od lat. Na dobre i na złe, w zdrowiu i chorobie. Najbardziej znany fragment ze „Snu nocy letniej” Szekspira wypełnił szczelnie gmach kościoła. Ciało wibrowało od donośnych dźwięków, łzy cisnęły nam się do oczu. My doceniamy to, co mamy.

Obecnie organy oliwskie to trzy instrumenty posiadające razem 113 głosów (87 – organy wielkie, 17 – organy małe, 9 – pozytyw) i 7876 piszczałek. Organy posiadają również liczne figury aniołów poruszających trąbkami, puzonami, fanfarami i dzwonkami, a także ruchome słońca i gwiazdy. Tutaj można przeczytać historię powstania instrumentu:

http://www.archikatedraoliwa.pl/zabytki-4157/organy-oliwskie-4159#1

Została nam niespełna godzina, by przejść po Parku w Oliwie im. Adama Mickiewicza. Ciekawiło nas, co jest przy kolejnej dróżce i kolejnej…Byliśmy zachwyceni wypielęgnowanym ogrodem.

Mijaliśmy drzewa niczym z baśni, z wygiętymi gałęziami i pniami pokrytymi guzami. Całe aleje okazów rodem z filmu fantasy.

Początkiem dzisiejszego parku był przyklasztorny ogród założony przez cystersów. Obecnie znaleźć tam można sędziwe rośliny, którymi niestety nie mieliśmy już czasu się nacieszyć. Doszliśmy do wniosku, że jeszcze kiedyś odwiedzimy to miejsce i lepiej poznamy.

Nasze wakacje w Trójmieście były możliwe za sprawą Joli, goszczącej nas przez te kilka dni pod swoim dachem, za co serdecznie jej podziękowaliśmy. Kiedy spakowaliśmy rzeczy do bagażnika i wsiadałam do auta, dostałam od Zuzi kopertę, a w niej serduszko z dedykacją. Rozbroiło mnie totalnie…Wysiadłam z wana i włożyłam do małej piąstki dziewczynki bursztynek, który miał zasilić naszą kolekcję nieożywionych darów natury. Chciałam, by córcia Joli poczuła się równie doceniona i wzruszona. Wspaniałe dzieciaki, nie zapomnę ich serdeczności i dobroci.

Urlop dobiegł końca. Głowa wypełniła się wspomnieniami i przemyśleniami. Gdzieś na trasie dowiedziałam się, że remont w domu kipi i czeka nas wiele pracy, by zdążyć z przygotowaniem pokoju Michałka do dziesiątych urodzin syna…

***

3 thoughts on “Wakacje w Trójmieście cz.4

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *