#wgóryzmpd

Łysica 612 m. n.p.m. Łysa Góra 594 m. n.p.m.

Jakiś czas temu oglądaliśmy film „Pełnia życia”, opowiadający historię mężczyzny, którego wyniszczająca choroba wirusowa przykuła do szpitalnego łóżka, a następnie doprowadziła do paraliżu. Jacek ocierał łzy już od połowy naszego wieczoru filmowego, ja usilnie starałam się kontrolować emocje, ale na koniec i tak wybuchłam płaczem. „Ja nie chcę po prostu żyć. Ja chcę naprawdę żyć”… Przeczytaj Łysica 612 m. n.p.m. Łysa Góra 594 m. n.p.m.

GOTUJEMY, KREATYWNIE

Temperówka do jarzyn

Domowe przetwory mogą być doskonałym prezentem, gdy odwiedzamy bliskich znajomych, jednak trzeba je wcześniej odpowiednio przygotować. Nie każdy ma zacięcie do carvingu, ale temperówkę do marchewki obsłuży nawet dziecko. Poniżej „przydaś” wyszperany w sklepie Flying Tiger Copenhagen za 6 złotych. Marchewkę oczyścić można za pomocą obieraczki, która znajduje się po drugiej stronie urządzenia. Im bardziej… Przeczytaj Temperówka do jarzyn

#wgóryzmpd

Luž 793m oraz Ještěd 1012m

Góry Orlickie nie zachwyciły jakoś szczególnie. Spragnieni byliśmy widoków po horyzont, ogromnej przestrzeni wokół nas, która daje poczucie wolności i niezłomności. Nigdy nie wiemy, co czeka nas na szlaku. Zdarza się, że po naszych wyprawach odczuwamy niedosyt, brakuje nam ekscytujących wrażeń. Tym razem jednak było inaczej…Wyprawa na Luž i Ještěd pozostawiła w naszej pamięci krajobrazy… Przeczytaj Luž 793m oraz Ještěd 1012m

#wgóryzmpd

Orlica 1084m oraz Velká Deštná 1115m

Postanowiliśmy zdobyć Koronę Gór Polski, a wcześniej Koronę Sudetów, by nasi synowie mieli aktywne, radosne dzieciństwo, wypełnione miłością, wiedzą i ciekawymi wspomnieniami z rodzinnych wypraw. Pamiętam, jak bardzo się bałam, gdy oddalaliśmy się od ssaka, inhalatora z lekami rozprężającymi oskrzela czy zasięgu sieci komórkowej. Największą walkę stoczyłam sama ze sobą, by uporać się z traumą.… Przeczytaj Orlica 1084m oraz Velká Deštná 1115m

GOTUJEMY

Paluszki / chrupajki / grissini.

Spodziewałam się, że maj przygniecie nas ilością obowiązków. Przygotowania do komunii Michałka są bardzo absorbujące i nie mamy możliwości, by wyrwać się w Sudety choćby na jeden dzień. Nie oznacza to, że nie szukamy ciekawych aktywności w najbliższej okolicy. Zawsze staramy się, by nasze wyprawy były niskobudżetowe, a zabieranie własnego prowiantu pozwala znacząco obniżyć wydatki.… Przeczytaj Paluszki / chrupajki / grissini.

Z ŻYCIA WZIĘTE

Tabliczka mnożenia

Michał był bardzo dobry z matematyki. Potem zaczęły interesować go inne rzeczy i dość szybko narobił sobie zaległości. Już przywykłam do tego, że syn rozwija się nieharmonijnie. Kiedy przyszło przyswoić tabliczkę mnożenia, ciężko mi było do Michałka dotrzeć. Uczył się jej na pamięć, próbował wykorzystywać percepcję wzrokową, zapamiętywał charakterystycznych iloczyny. Szło marnie. Proponowano mi karty… Przeczytaj Tabliczka mnożenia

KREATYWNIE, ZWIEDZAMY

Wielkanocne jajo. Quilling.

Gminny Ośrodek Kultury w tym roku ogłosił konkurs na wielkanocną pisankę. Zanim przystąpię do wykonania pracy, wybieram unikatową technikę oraz w głowie rysuję projekt. To dla mnie najtrudniejsza część zadania, bowiem staram się, by moje prace konkursowe wyróżniały się na tle innych. Wytwory moich rąk są bardzo precyzyjne, dopieszczone. W rękodzieło wkładam ogrom serca i… Przeczytaj Wielkanocne jajo. Quilling.

#wgóryzmpd

Jagodna 977 m. n.p.m.

Nie zniechęciła nas perspektywa spędzenia dnia w temperaturze minus 12 stopni. Młynarczyki jak wymyślili, tak zrobili: pojechali w góry Bystrzyckie. Michał miał pierwszą w życiu lekcję z instruktorem narciarstwa biegowego. Choć na początku syn poruszał się na „biegówkach” dość pokracznie, to jednak tego dnia niesamowicie nas zaskoczył… Przed treningiem naciągnął mnie jeszcze na gorącą czekoladę… Przeczytaj Jagodna 977 m. n.p.m.

#wgóryzmpd

Rudawiec 1112 m. n.p.m.

To była pierwsza wyprawa, gdy zmuszeni byliśmy zmieniać swój plan wędrówki, dostosowując się do panujących warunków. Założenie było takie: jestem świeżo po chorobie i 8 kilometrów marszu w zupełności mi wystarczy na rozpoczęcie sezonu. Kiedy zobaczyłam nieco zasypaną śniegiem ścieżkę, pomyślałam…”Będzie trudniej, niż myślałam”. Tymczasem nasza wyprawa na Rudawiec okazała się zaspowym ekstremum… Ruszyliśmy z… Przeczytaj Rudawiec 1112 m. n.p.m.

ZWIEDZAMY

Watra oczami Jacka

Debiut Jacka na blogu. Zapraszam. Iga *** Tym razem moja relacja z ostatniego zimowego wypadu w góry pod namiot, razem z kolegami: Pawłem i Krzyśkiem. O Zimowej Watrze Wędrowniczej dowiedziałem się właśnie od Pawła, który teraz zaliczał ją już trzeci raz. Dla Krzyśka był to czwarty raz, a dla mnie oczywiście pierwszy, ale na pewno… Przeczytaj Watra oczami Jacka