GOTUJEMY

Paluszki / chrupajki / grissini.

Spodziewałam się, że maj przygniecie nas ilością obowiązków. Przygotowania do komunii Michałka są bardzo absorbujące i nie mamy możliwości, by wyrwać się w Sudety choćby na jeden dzień. Nie oznacza to, że nie szukamy ciekawych aktywności w najbliższej okolicy. Zawsze staramy się, by nasze wyprawy były niskobudżetowe, a zabieranie własnego prowiantu pozwala znacząco obniżyć wydatki.… Przeczytaj Paluszki / chrupajki / grissini.

GOTUJEMY, KREATYWNIE

Pierniczki

„Pani Igo, bo jest potrzebująca osoba”…- dość regularnie dostaję takie wiadomości. I nie odmawiam pomocy, bo pomaganie jest po prostu…fajne. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że terapia mojego młodszego syna odbywa się dzięki wsparciu Ludzi Dobrej Woli. Ile sił w tych moich pracowitych rękach, ja też niosę pomoc potrzebującym. Zwykłam mawiać, że okazane dobro… Przeczytaj Pierniczki

GOTUJEMY

Ryż z jabłkami

Przemili Staruszkowie ofiarowali nam reklamówkę jabłek z ogrodu, które to postanowiła zawekować, by się nie zmarnowały. W związku z tym obrałam owoce, wycięłam gniazda nasienne i wrzuciłam do maszynki, która je starła na grubych oczkach. Tak przygotowany miąższ skropiłam sokiem z cytryny (zapobiega to utlenianiu się, przez co jabłko nadmiernie nie brązowieje), dałam kilka łyżek… Przeczytaj Ryż z jabłkami

GOTUJEMY, ZWIEDZAMY

W zgodzie z naturą. Święto pszczoły.

Miłość do przyrody mam wszczepioną od dziecka. Babcia potrafiła pięknie opowiadać o świecie, rozbudzić we mnie fascynację choćby lśniącym – pokrytym resztami miąższu z łupiny – kasztanem. Do dziś je zbieram i chowam po kieszeniach. Dla mnie są absolutnie piękne! Mama miała działkę na Strachowickiej oraz balkon na trzecim piętrze bloku, zawsze pełen kwiatów. Kiedy… Przeczytaj W zgodzie z naturą. Święto pszczoły.

GOTUJEMY, ZWIEDZAMY

Park Krasnala. Sos kurkowy.

W tym roku nie mieliśmy funduszy na wyjazd w Tatry. Urlop organizowaliśmy dość spontanicznie, wszelkie decyzje podejmowaliśmy bowiem na bieżąco. Było dla nas jasne, że wolny czas spędzimy w ruchu, w bliskim kontakcie z przyrodą, chłonąc – w miarę możliwości – lokalne atrakcje. Musieliśmy wcześniej wywieźć psy do mojej Mamy. Trzy rozpieszczone Nibyjorki mogły bez… Przeczytaj Park Krasnala. Sos kurkowy.

GOTUJEMY, ZWIEDZAMY

Warsztaty w Mr Chilly

W Gazecie Wrocławskiej znalazłam ciekawy konkurs. „Wygraj zaproszenie na warsztaty Taco z Piotrem Kucharskim w Mr Chilly.” – widniał zachęcający napis na plakacie. Hmmm…A co to jest to taco? – musiałam to natychmiast sprawdzić i przeniosłam się myślami do kuchni meksykańskiej, pełnej kukurydzianych placków, czerwonej fasoli, ostrych papryk i mocnych przypraw. Musiałam jednak odpowiedzieć na… Przeczytaj Warsztaty w Mr Chilly

GOTUJEMY, Z ŻYCIA WZIĘTE

Sushi

Nauczyłam już Michała wszystkich potraw, jakie potrafię zrobić. Syn przez rok uczęszczał też na warsztaty kulinarne. Trochę więc z okazji nadchodzących moich trzydziestych szóstych urodzin, trochę dla nauki nowych smaków, zabrałam go na sushi. Niech dziecko uczy się o świecie, doświadcza go wszystkimi zmysłami. Zamówiliśmy zestaw, w którym były maki i nigiri. Wkroczyliśmy w świat… Przeczytaj Sushi

GOTUJEMY, KREATYWNIE

Tort Elsa

Mam genialny przepis na biszkopt. 5 oczyszczonych białek ubijam na sztywno i dodaję na koniec mniej niż 2/3 szklanki cukru trzcinowego. Miksuję na największych obrotach, aż masę da się kroić nożem. Następnie przełączam na najmniejszy bieg i dodaję kolejno – starannie oczyszczone z białka – żółtka jaj (wodniste białko zniszczy nam ubitą strukturę). Miksuję tak… Przeczytaj Tort Elsa

GOTUJEMY, KREATYWNIE

„Majsterszef” jest tylko jeden.

Dowiedzieliśmy się dosłownie w ostatniej chwili, że wrocławskie gimnazjum organizuje kolejny konkurs kulinarny pod hasłem „Zdrowo – kolorowo”. Ponoć Dyrektor tej szkoły osobiście przywiózł zaproszenie do naszej wiejskiej placówki, domagając się udziału Michałka w zmaganiach kucharzy. Ciężko było odmówić, gdy syn został tak wyróżniony. Nie odmówilibyśmy nawet wtedy, gdyby zaproszenie wpłynęło w bardziej tradycyjny sposób:… Przeczytaj „Majsterszef” jest tylko jeden.

GOTUJEMY, KREATYWNIE

„Sam to sobie załatwiłem!”. Krakersy zajączki.

Nadszedł ósmy marca. Dostałam od moich chłopców po bukiecie tulipanów: fioletowe, czerwone i białe. Ależ były cudne! Michał z rana kazał mi prasować białą koszulę. Szykował też niespodziankę dla swojej ulubionej koleżanki. Wykonał jakiś pierścionek z papieru z wizerunkiem żółtego Pikachu, całkiem fajny. „Dziecko, z okazji Dnia Kobiet najodpowiedniejsze były by jednak kwiaty”. Dla Michała… Przeczytaj „Sam to sobie załatwiłem!”. Krakersy zajączki.