ZWIEDZAMY

Watra oczami Jacka

Debiut Jacka na blogu. Zapraszam. Iga *** Tym razem moja relacja z ostatniego zimowego wypadu w góry pod namiot, razem z kolegami: Pawłem i Krzyśkiem. O Zimowej Watrze Wędrowniczej dowiedziałem się właśnie od Pawła, który teraz zaliczał ją już trzeci raz. Dla Krzyśka był to czwarty raz, a dla mnie oczywiście pierwszy, ale na pewno… Przeczytaj Watra oczami Jacka

KREATYWNIE

Meblujemy pokój

Na ostatniej wywiadówce rozmawialiśmy o podręcznikach do języka angielskiego, które już trzeci rok z rzędu zawierają te same zagadnienia: rodzina, zabawki, kolory, meble i liczebniki. Przy czym dzieci zapytane po angielsku o podstawowe rzeczy, mają problem z poprawnym ułożeniem jednego prostego zdania. Nauczycielka zaproponowała więc pracę domową, z której zapamiętałam tyle, że trzeba umeblować mieszkanie.… Przeczytaj Meblujemy pokój

Z ŻYCIA WZIĘTE

Kalert

Pamiętam kiedyś rozmowę ze Starszą Panią, chorą na cukrzycę. Czekałyśmy w kolejce do lekarza i wdałyśmy się w dyskusję: najpierw na temat kondycji polskiej służby zdrowia, potem o mózgowym porażeniu Szymonka i realiach życia osoby niepełnosprawnej. Dziwiła się, że żyjemy bardzo aktywnie i szczęśliwie. Ona z ogromnym bólem i rozgoryczeniem wspominała sytuacje, w których ludzie… Przeczytaj Kalert

KREATYWNIE

Skrobajki? Wyskrobki? Drapanki?

Jak nazwać pracę plastyczną, która powstaje na skutek zdzierania – małym dłutkiem – wierzchniej warstwy obrazka? Skrobajka, wyskrobka, drapanka? Nie wiedziałam, jak tego szukać w internecie, więc wpisałam frazę „obrazek do wydrapywania”. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tą techniką. Tęczowa, metaliczna lub hologramowa tektura pokryta jest czarną warstwą, którą ściąga się przy użyciu ostrego… Przeczytaj Skrobajki? Wyskrobki? Drapanki?

Z ŻYCIA WZIĘTE

„Czuję się jak dorosły!”

Styczeń nie był dla nas fortunny. Dopadła nas piekielna infekcja, która ciągnęła się tygodniami i dosłownie ścięła nas z nóg. Udało się uchronić jedynie Michała, który spędził większą część ferii z biologicznym ojcem w Świeradowie Zdroju i Szklarskiej Porębie. Dziękowałam Bogu, że nie muszę organizować synowi rozrywki, bowiem w tamtym czasie wejście na pierwsze piętro… Przeczytaj „Czuję się jak dorosły!”